:)

niedziela, 5 maja 2013

Nominacja

Hej zostałam nominowana do  Liebster Award przez Szklankę Mleka, Iankę, Alexsis/Tommy oraz Lolę Tasak :D
Oto co trzeba zrobić:
  • Odpowiedzieć na pytania podane przez nominującego.
  • Napisać 11 ciekawostek o sobie.
  • Nominować 11 blogów i zadać im 11 pytań.
Zaczynam :)
Nominuję:

Ciekawostki:
  1. Bardzo lubię muzykę
  2. Mieszkam w domku z 7 osobową rodzinką
  3. Mam pieska o imieniu Tofi
  4. Mam 165 cm wzrostu
  5. Jestem Ianoholiczką
  6. Bardzo lubię pływać
  7. Nie lubię czytać lektur szkolnych
  8. Mam 16 lat
  9. Do napisania blogu namówiła mnie moja koleżanka
  10. Mój ulubiony Aktor to Ian Somerhalder
  11. Moją ulubioną piosenkarką jest Rihanna
Odpowiedzi na pytania:
  1. Grasz w jakieś gry na komputerze, jeśli tak to jakie?- Nie nie gram xd
  2. Oglądasz jakiś serial (poza tvd)? <jaki?> -  tak 90210 oraz Pierwszą miłość
  3. Ulubiony aktor? -  Ian Somerhalder
  4. Blondyn vs szatyn? - Nie ma dla mnie znaczenia :D
  5. Czy według ciebie istnieje przyjaźń damsko-męska? - Tak
  6. Ulubiona piosenka? -Iron & Wine - Flightless Bird
  7. Do której klasy chodzisz? - 3 gimnazjum
  8. Rolki/rower/deska?- Rower
  9. Jak masz na imię? - Alicja
  10. Facebook/Ask? - to i to
  11. Za co lubisz swojego bloga i co nakłoniło cię do napisania? (wypowiedź przynajmniej cztery zdania) - O Shit.... :D Lubie swój blog za to że w ogóle jest czytany. Podoba mi się to że innym się on podoba co sprawia że jest mi bardzo miło.Do napisania bloga nakłoniła mnie koleżanka. Nie byłam co do tego przekonana a jednak udało mi się .
  12.  Ulubiony przedmiot w szkole ? - j.angielski :D
  13. Lubisz czytać ? Jaki rodzaj książek ? - Nie lubię czytać lektur , ale tak dla przyjemności owszem. Fanstasy , komedie romantyczne.
  14. Ulubiony film ?- Jest ich wiele w każdym razie na mojej liście znajdą się takie filmy jak : Ghost rider , Listy do M , Uprowadzona , Transporter 1,2,3 , Adrenalina , wyścig śmierci , XXX czy też Szybcy i wściekli .
  15. Ulubiona postać fikcyjna - z jakiego filmu/ jakiej książki ?- Damon Salvatore :D Jak wiadomo z TVD
  16. Ile masz lat ? - 16 lat
  17. Wieś czy miasto ? Dlaczego ? - Mieszkam w mieście . Chciałabym mieszkać na wsi  ze względu na spokój . Jak wiadomo na takich wsiach jest ciszej , czyściej , lepiej . :D
  18. W jakim państwie chciałabyś zamieszkać w przyszłości ? - Nie myślałam nad tym ale na pewno będzie to ciepły kraj.
  19. Oglądasz anime ? - Nie :D
  20. Co ci się nie podoba w TVD ? ( 4 zdania minimum ;p) - Przede wszystkim nie podoba mi się to że w przedostatnim odcinku nie wiedziałam co oglądam ... Zmierzch czy Pamiętniki wampirów. Nie wiem dlaczego ale kiedyś odliczałam sekundy do następnego odcinka , każdy był zaskakujący i chciało się więcej a teraz to nie jest już to.  Bardzo nie lubię Eleny w tym sensie że ona nie wie kogo wybrać ... pogrywa Salvatorami. Jak dla mnie Stefcio i Damon powinni sobie kogoś innego znaleźć i być szczęśliwym .
  21. Których postaci z TVD pozbyłabyś się bez mrugnięcia okiem a których byś przywróciła do 'żywych' ? ;D - pozbyłabym się Tylera ... troszkę mnie wkurza :D no i Silasa , myślę że ta postać została stworzona tylko po to aby uratować ten serial ... Przywróciłabym   na pierwszym miejscu Lexi , jest jedyna w swoim rodzaju oraz Jeremiego który  w tak młodym wieku zginął .
  22. Ulubiony zespół ? - Enej
  23.  Wymarzony samochód ? - Lamborghini 
  24. Kim chcesz zostać w przyszłości ? - Piosenkarką ale głos mam do kitu x
  25.  Gdzie mieszkasz ? - W Poznaniu
  26. Ulubiony przedmiot ? - j.angielski.
  27. Ulubiony serial ? - TVD, 90210, Kości , Pierwsza miłość, Przyjaciółki i Przepis na życie 
  28. Ulubiona książka ? - Saga zmierzch : Przed Świtem.
  29. Hobby jeśli tak to jakie ? - Nie mam 
  30. Czy dzięki blogowaniu poznałaś osoby z którymi aktualnie utrzymujesz bardzo dobry kontak w świecie realnym ? - Nie xd
  31. Czy masz zwierzaka jeśli tak to jakiego ? - Tak mam psa      
  32.  Jaki gatunek muzyki najbardziej lubisz? - słucham raczej tego co w radiu leci , ale często słucham też innej muzyki która mi się akurat spodoba
  33. Jaką porę roku uwielbiasz? - Lato :D
  34. Który z bohaterów (jakiegokolwiek serialu) najbardziej przypomina ciebie? - Nie mam pojęcia xd
  35. Kim chciałabyś być w przyszłości? - Piosenkarką :D lub aktorką
  36. Twoje największe marzenie? - Spotkać Iana Somerhaldera
  37. Gdzie chciałabyś się udać za granicę? - do jakiegoś ciepłego kraju :)
  38. Jaki masz kolor oczu? - Niebieski :D
  39. Masz rodzeństwo? - Tak, siostrę xd
  40. Ulubiony kolor? - Zieleń , turkus
  41. Masz zwierzaczka? - Psa

Moje pytania:

1. Masz zwierzątko ? jakie ?
2. ile masz lat ?
3. Jak masz na imię ?
4. Ulubiony aktor ?
5. Ulubiona aktorka ?
6 . Ulubiona książka ?
7 . Co sądzisz o 4 sezonie TVD.
8. Masz hobby ? jakie ?
9. Gdzie byłaś za granicą ?
10. Wymień 4 najseksowniejszych osób na świecie ?
11. Jaki rodzaj muzyki lubisz najbardziej ?


Jeszcze raz dziękuje za nominację . Pozdrawiam Rebekah :)

ROZDZIAŁ XV

ROZDZIAŁ XV



Damon wrócił wraz z Eleną do Mystic Falls . Nowe okoliczności bardzo ich zdziwiły. Elena czuję się niekomfortowo z myślą że Miranda będzie patrzeć na ich szczęście. Po przyjeździe para rozeszła się do swoich domów . Dziewczyna nalewając sobie sok pomarańczowy , usłyszała że ktoś wchodzi do domu. Myślała że to Miranda bo nie było jej w domu . To był jej młodszy brat Jeremy. Od razu zauważyła że coś jest nie tak. Chłopak ani się nie przywitał ani nie pokazał siostrze . Elena zwróciła mu uwagę.

-A dzień dobry to nie łaska?

- Dzień dobry – powiedział chłodnym głosem Jer.

Oczami Eleny :

Do domu wszedł Jer. Nie widział mnie cały tydzień od ślubu Matta. Nawet się nie przywitał a co dopiero uściskał. Musiałam jak na starszą siostrę przystało zwrócić mu uwagę.

-A dzień dobry to nie łaska ? – zapytałam

-Dzień dobry – niby czekałam na te słowa ale on powiedział to takim tonem że zmartwiłam się . Poszłam za nim do pokoju. .Zapukałam i weszłam .Mój braciszek siedział tyłem do drzwi . Ledwo otworzyłam usta żeby zapytać czy wszystko w porządku a on wstał podszedł do okna i powiedział

- Wyjdź – Odwrócił się .

To co zobaczyłam sprawiło że do moich oczu napływały łzy. Jer... mój braciszek był cały w siniakach. Z łuku brwiowego leciała krew . Usta rozcięte , napuchnięte oczy. Siniaki na czole na policzkach na szyi. Kostki u rąk zakrwawione . O mój boże . Co mu się stało ? Jestem za niego odpowiedzialna a ja bezmyślnie zostawiłam go na tydzień samego

- Co się stało ? – zapytałam i podbiegłam do niego.

- Nic – wywrócił oczami

- Jak nic ? przecież widzę  Dzwonię do Meredith , opatrzy cię .

- Eleno nie ! – krzyknął .Po raz pierwszy widziałam go tak wściekłego – To tylko małe nieporozumienie pomiędzy mną a Kolem.

- Małe? Jeremy on mógł cię zabić .! – wykrzyknęłam wystraszona

- Ale tego nie zrobił – spokojnie powiedział jakby nic się nie stało.

- I jego szczęście – wkurzona szłam ku drzwi.

- Gdzie idziesz ? – zapytał

- Nie zostawię tak tego – chwyciłam kurtkę i torebkę i wyszłam .

Dziewczyna poszła do domu  Salvatorów.

- Hallo jest tu kto ?

Przed oczami Eleny pojawiła się wampirzyca szczerząc  kły na nią .

- Wooo wystraszyłaś mnie... – Serce Elki zaczęło bić jak szalone – Schowaj ząbki. Jest Damon? – dodała.

Wampirzyca zdziwiła się że młoda Gilbert się jej nie boi.

- To ty jesteś Elena ? Jestem Sara . Spotkaliśmy się na ślubie Rebeki- powiedziała

-A no tak, możliwe . O cześć Stefan- Zauważyła Stefana wchodzącego w samym ręczniku związanego w pasie – Jest Damon ?

- Hej . nie nie widziałem . Ale czekaj wspomniał coś o piciu więc pewnie siedzi w Grillu.

-Dzięki – widząc go półnagiego uśmiechnęłam się

- Nie zostaniesz – usmiechnęła się  Sara.

- Niee Zostawiam was samych. Cześć.

I poszła.

Tym czasem w Mystic Grill.

Damon właśnie wszedł i zamówił drinka. Natomiast Miranda obsługiwała stolik. Młody facet ją zapytał.

- O której kończysz ?

- A po co to panu wiedzieć -  odpowiedziała Miranda.

- Jaki pan – uśmiechnął się . Co jak co ale uśmiech miał boski. -  Mark jestem.

- Miranda – podali sobie ręce – nie umawiam się z klientami.

- Ale po pracy już nie będę twoim klientem.

Uśmiechnęła się i poszła do baru odnieść szklanki. Zauważyła Damona. Podeszła.

- Hej - powiedziała

- Hej, nie wiedziałem że tu pracujesz – uśmiechnął się

- No , muszę zarobić trochę pieniędzy na meble do mojego domu.

- Już gotowy ?- zapytał

- Tak , teraz tyko prace wykończeniowe , meble no i w końcu  Elena się mnie pozbędzie.

- Nie mów tak.

- Ale to prawda Damon

- A .. ten koleś ... to on ci się naprzykrza ? słyszałem waszą rozmowę i koleś widocznie nie chcę się odczepić . Jak co to mi tylko powiedz a kłopot będziesz miała z głowy

Miranda   obróciła się w stronę Marka , ten zaś uśmiechnął się i pokiwał.

- Nie... – powiedziała bez przekonania. – Ja muszę już wracać do pracy .

Po 15 minutach Mark szykował się do wyjścia. Miranda podeszła i powiedziała.

- Kończę o ósmej , nie spóźnij się – Odwróciła się na pięcie i poszła . Mark krzyknął:

- Będę na pewno

Damon najwidoczniej słyszał to bo wypił duszkiem Burbona i natychmiast wyszedł za Markiem.

Oczami Mirandy:

Szczerze nie wiem po co się z nim umówiłam , chyba to przez Damona . Chciałam zrobić mu na złość. Ale on i tak kocha Elenę, nie wiem w ogóle co ja sobie myślałam. Nie obchodzę go przecież . Ale może Mark to fajny gość .. może pozwoli mi zapomnieć o przeszłości.

Za pięć minut ósma . Zamknęłam knajpę więc w końcu jestem wolna.

Widzę Marka idzie z czerwoną różą . To nie randka więc nie musiał się tak wysilać. Dał mi buzi w polik i różę. Zaczerwieniłam się . W końcu żadna dziewczyna nie pogardzi kwiatkiem od faceta. On pachniał tak ładnie... chwilka.. on ma opatrunek na szyi . Właśnie mi się przypomniało że Damon wtedy za nim wychodził. Może to Damon go ugryzł? Ale przecież jest tyle wampirów w Mystic Falls że to mógł być każdy

- Co ci się stało ... w szyję.? – zapytałam

- Zwierzę mnie zaatakowało

Nie wiedziałam co mam myśleć . Stwierdziłam że nie ma sensu się tym teraz przejmować. Nie zostawię tego tak ale teraz mam wolny wieczór i zamierzam się dobrze bawić.

- To gdzie mnie zabierasz ?

- Do “ Black Crow”

Kiedy to usłyszałam od razu przypomniał mi się cudowny wieczór z Damonem. To właśnie tam coś zaiskrzyło między nami. Będąc tam Mark dopilnował żebym się dobrze bawiła. Ale ja cały czas myślałam o tamtym wieczorze. Nie chciałam mu psuć wieczoru przez moją duchową nieobecność. Zaproponowałam inny lokal. Może i nie tak dobry ale bynajmniej ja będę się tam lepiej czuć  niż tutaj.

-Hmm powiedz mi 3 ciekawostki o tobie

- hehe , woow niech się zastanowię – szczerze nie spodziewałam się takiego pytania.- Pierwsza ... 3 lata temu zdobyłam pierwsze miejsce w stanowym konkursie piosenki romantycznej. Druga... kocham Burbon i Whisky. Trzecia.. zawsze chciałam być aktorką.

- Ooo  nie dość że ładna, utalentowana to jeszcze ma gust.

- Dzięki , teraz twoja kolej.

- Okej . Pierwsza .. wystawiam sztukę na deskach pobliskiego teatru . Druga... siedzę tutaj z najpiękniejszą dziewczyną jaką poznałem.

W tej chwili strasznie się zarumieniłam. To było bardzo miłe. Mark się uśmiechnął a ja odwzajemniłam uśmiech.

- A trzecia to... – zbliżył się i powiedział poważnie szeptem. – O północy zmieniam się w wielkiego zoombie i zjadam ładne dziewczyny.

Mówił to tak poważnie że prawie mu uwierzyłam. No bo dlaczego nie miałabym . Znam czarownice , hybrydy, wilkołaki a nawet wampiry. Przez chwilę moje oczy zrobiły się wielkie. Nagle obydwoje wybuchliśmy śmiechem . A ja na to:

- Ja muszę się już zwijać za chwilę północ , nie chcę zostać zaatakowana.

Mark  wybuchł śmiechem z resztą ja też... Pocałował mnie. Ogółem nie całuje się na pierwszych randkach ale to nie jest randka więc co mi tam. Mark odwiózł mnie do domu. Chciał prowadzić ale w tym stanie nie pozwoliłam mu więc wzięliśmy taksówkę.Odprowadził mnie prosto pod drzwi. Podziękowałam mu za wspaniały wieczór.

- Do zobaczenia w Grillu – powiedział.

- Do zobaczenia.

Otworzyłam drzwi a tam Damon z Eleną siedzieli na kanapie.

- Gdzie byłaś? – powiedziała Elena.

- Rozumiem Eleno że pomieszkuję u ciebie ale postaram się nie wracać już tak późno.

- Mirando nie chodzi o to ale – Elka nie dokończyła zdania bo zdenerwowany Damon się wtrącił

- Martwimy się o ciebie.

- To nie jest twoja sprawa Damon.

- Może nie jest ale widziałem tego kolesia.

- Damon ja jestem pełnoletnia. Nie musisz mnie niańczyć.

- Po prostu się martwię. Ten koleś jest jakiś podejrzany.

- I to dlatego go ugryzłeś?? Jesteś żałosny.

Damon zamilkł a później chwycił mnie za rękę.

- Puść mnie .! – Puścił – Idę spać , jestem zmęczona

Wchodząc po schodach na górę , zatrzymałam się i odwróciłam się.

- Dobranoc Eleno.

- Dobranoc Mirando – powiedzieli chórem.

W łóżku cały czas rozmyślałam.Dlaczego Damon się tak martwi. Co go to obchodzi co ja robię ? Dałam mu wolność , aby mógł być szczęśliwy z moją przyjaciółką. A on na chama pcha się w moje życie prywatne. Czym prędzej o nim zapomnę tym lepiej.

Mam nadzieję że się podoba . Każda opinia jest dla mnie ważna więc komentujcie  ;***
Pozdrawiam Rebekah :)

piątek, 3 maja 2013

ROZDZIAŁ XIV

ROZDZIAŁ XIV



Kilka dni później ślub w końcu się odbył . Suknia równie piękna co i panna młoda. Rebeka nadal jest zawiedziona tym że Katherine ukradła jej lekarstwo które tak bardzo chciała zażyć. Chciała je wziąć , mieć dzieci duży dom i psa. Takie marzenie każdej dziewczyny.
Goście zaczęli składać gratulacje młodej parze.Niespodziewanie na ceremonii pojawił się Klaus .
- Nik.! Co ty tu robisz ? – zapytała siostra pierwotnych.
- O ile mnie pamięć nie myli moja droga siostrzyczko, to dostałem zaproszenie – uśmiechnął się.
- Tak ... ale myślałam że nie przyjdziesz.
- Heh , a jednak cię zaskoczyłem .
Później jeszcze rozmawiali i śmiali się . Klaus był jakiś nie podobny do siebie. W pewnym czasie zauważył Caroline.Siedziała sama przy stole popijając drinki. Po jej minie można było poznać że nie była zbytnio szczęśliwa tym bardziej że jej były chłopak jest tutaj. Klaus podszedł do złotowłosej wampirzycy.Widział że płacze , więc wyjął chustkę i powiedział.
- Nie jest wart
Caroline odwróciła się . Jej piękny makijaż rozmazał się . Miała na sobie jasno-oliwkową sukienkę do kolan , złote szpilki i włosy upięte w elegancki kok.
- Masz rację ....
- Car, to ślub twojego przyjaciela . Rozchmurz się .
- Wiem .. tylko .. on cały czas się patrzy . Nie mogę nigdzie spojrzeć . Bo gdzie patrzę tam on. - Caroline . Moja droga ... on nie jest nic wart jeżeli skrzywdził tak wspaniałą kobietę jak ty .
- A ty co taki milutki się zrobiłeś .? – zapytała z niedowierzaniem Car.
- Zmieniłem się . – powiedział – czy zechciałabyś podarować mi ten taniec .? – tym razem on zapytał.
- Hmm w sumie czemu nie , nikt jeszcze ze mną nie tańczył..
- jestem pierwszy . Wow .
Caroline i Klaus mieli tańczyć jeden taniec . Ale byli tak zafascynowani rozmową i swoją obecnością że ten “jeden” taniec trwał z pół godziny. Wyglądali jak para. On opowiadał jej swoje życie jakie spędził przez ostatnie 100 lat a ona wsłuchiwała się w każde jego słowo. Opowiadał jej o kulturze , sztuce , a nawet o muzyce . Dobrze im się rozmawiało. Cały czas tańczyli. Na koniec pięknego tańca Klaus pochylił Caroline ku dołu . Ich ciała były coraz bliżej siebie . Ich usta były tak blisko.....W końcu hybryda sprowadził delikatnie partnerkę do pionu . A wtedy on pocałował ją . Ona nie protestowała . Nie myślała już o Tylerze . Z jednej strony chciała zakończyć pocałunek a z drugiej nie mogła oderwać się od jego ponętnych ust. Wyszli z przyjęcia weselnego i resztę wieczoru spędzili w domu Caroline.
W tym samym czasie Damon rozmawiał z gośćmi pary młodej. Kiedy tylko zauważył Elenę , przypomniało mu się że musi z nią porozmawiać.
- Możemy pogadać ? - zapytał
- O czym Domonie ? – odpowiedziała pytaniem na pytanie.
- O nas.
Dziewczyna od razu spoważniała. Chyba też chciała o nich porozmawiać ale nie wiedziała jak. Może to związek Mirandy i Damona stał jej na przeszkodzie.
- A co z Mirandą ?
- Nie o niej chcę pogadać tylko o nas Eleno. Wiem że coś do mnie czujesz . I ja to samo czuję do Ciebie. Ale chcę mieć pewność . Proszę powiedz co czujesz.
- W twoich ustach brzmi to lepiej.
- A więc ?
- Zakochałam się w tobie , Damon. Myślę o tobie cały czas . Za każdym razem kiedy całujesz Mirandę czuję wielki ból. Ona jest moją przyjaciółką, Damon . To co czuje do ciebie jest silniejsze niż cokolwiek .... nie kontroluje tego .. Kiedy cię tylko widzę moje serce wariuje Damon .... – powiedziała z ulgą i pewnością siebie – To właśnie czuje.
- I to mi wystarczy.
Damon  podszedł bliżej i pocałował ją . Całowali się . Gołąbeczki. W końcu  im się udało. Byli w końcu szczęśliwi. Miranda przechodząc niedaleko zauważyła ich . Oni jej nie widzieli bo byli zajęci ale ona tak. Nie była zła na Damona ale było jej smutno . Damon był kimś ważnym dla niej . Wiedziała że straciła go na zawsze . To Elena była ta jedyną .
Po przyjęciu wszyscy się rozeszli.
Wszystko wskazuje na to że Klaus jest z Caroline. Dziewczyna od kilku dni “nocuje” w pensjonacie Mikealsonów  w którym mieszka tylko Klaus. Elijah wyjechał w poszukiwaniu Kateriny a Rebeka i Matt mieszkają razem niedaleko Grilla. W salonie pierwotnej hybrydy jest mnóstwo obrazów nagiej Forbes. Klaus maluje każdy obraz z miłością . Wkłada w nie samego siebie. A co dzieje się u Damona i Eleny? Damon zaplanował dla nich wycieczkę na egzotyczną wyspę . Elena spakowała fikuśne ciuszki, bikini i krem z filtrem. Damon wszystkim się zajął . Spędzili razem wspaniały tydzień .Pływali nago pod wodospadem , robili sobie wycieczki wśród dzikiego lasu . Robili dużo ciekawych rzeczy ale i tak większość czasu spędzili w łóżku . Natomiast  w Mystic Falls . Miranda zaczęła pracę w Grillu. Stefan spotyka się z Sarą . Sara była druhną na ślubie Matta i Rebeki. Dziewczyna jest 126 letnią wampirzycą , ma Brązowe włosy  , niebieskie oczy i nie należy do wysokich dziewczyn. Bonnie coraz częściej praktykuje magię w obecności Jeremiego . Jennę zaatakowała Katherine więc Rick nie ustępuje jej na krok. Damona i Elenę dużo ominęło przez ten jeden tydzień . Pod koniec tygodnia Damon zaczął coraz częściej bujać  w obłokach . Był  szczęśliwy ale to nie to . Był czymś zmartwiony , widać było że o kimś myśli. Czegoś mu brak. Może bał się tego że po przyjeździe będzie musiał powiedzieć Mirandzie o nich . Ale Miranda pewnie się domyśliła skoro razem wyjechali .Zakochani wrócili do Mystic Falls. 


Mam nadzieje że się podoba . Wiem że krótkie i mało dialogów .! :) Jak się podoba to piszcie jak nie to też napiszcie . Czekam na waszą opinię 

środa, 1 maja 2013

ROZDZIAŁ XIII

ROZDZIAŁ XIII



Dzień ślubu Rebeki i Matta .Dom Salvatorów . Rozmowa Damona i Mirandy.

- Kochanie co się dzieje.? – zapytała Miranda.

- Nic się nie dzieje – powiedział Damon wiążąc krawat

- Przecież widzę . Od kilku dni chodzisz zamyślony... Chodzi o Elenę?

Damon od razu odwrócił się ku Mirandy i nic nie powiedział.

- Damon powiedz mi , Elena cały czas mnie unika . Słyszałam nawet waszą kłótnię . Coś jest nie tak pomiędzy wami ? – powiedziała zasmucona dziewczyna

- można tak powiedzieć ...

- Ona  jest moją przyjaciółką Damon.. jeżeli jesteś w niej zakochany to.....

Damon przerwał jej . Chwycił ją w ramionach i spojrzał w oczy.

- To w tobie jestem zakochany. To co czułem do tej dziewczyny już minęło. - powiedział

- Może i nie jesteś już w niej zakochany ale nadal ją kochasz Damonie.

- proszę cię ... nie teraz ...porozmawiamy o tym później.- zdezorientowany Damon chcę zakończyć tą rozmowę .

- nie Damon . Nie będzie później. Porozmawiaj z nią . Nie będę mogła spać spokojnie , więc wyjaśnijcie sobie to i owo . Zakończ to albo...

- albo co ? – Damon sam nie wierzył w jej słowa.

- Poukładaj sobie życie Damon  . To dla mnie za trudne .

Pocałowała go i powiedziała.

- Idziemy ? zaraz się zacznie

- Tak . Choć – uśmiechnął się .Chwycił ją w pasie i powiedział jej .

- Dziękuje . Za to że jesteś .- Przytulił ją i pojechali do pensjonatu Mikealsonów.  

Rebeka zakładała suknie . Wyglądała w niej ślicznie .  Suknia z 2 metrowym trenem . Diamentowy gorset, biały welon i białe szpilki. Ach wyglądała jak księżniczka. Rebeka została sama  . Nagle zauważyła Elenę.

-Eleno pomóż mi proszę , mój gorset jest za mało ściągnięty.

- ohh okej – uśmiechnęła się ironicznie .

Rebeka odwróciła się a ta wiązała jej gorset.

-Ale masz siłę,  heh. . Rozmawiałam z Mirandą i powiedziała mi że jej unikasz.

-Serio? Tak  ci powiedziała...

- Yhmm Eleno ... Damon to niezłe ciacho nie dziwię się że jesteś zazdrosna . Znam go, nie jest święty ale oni na prawdę do siebie pasują .

- Masz rację , jestem zazdrosna , Damon mnie kręci  ale to Stefan jest tym jedynym .

- To czemu z nim zerwałaś?

- Lubię się bawić.... –Czekała na reakcje Rebeki.

Rebeka odwróciła się . Chciała coś powiedzieć , była w zdziwiona. Nagle dziewczyna wbiła Rebece sztylet . Panna młoda padła. W ogrodzie gdzie się odbędzie uroczystość wszyscy goście czekają zniecierpliwieni.

-Coś twoja kobieta się spóźnia – Powiedział Tyler do Matta

- Zaraz przyjdzie... na pewno -  powiedział zdenerwowany pan młody. – Idzie – uśmiechnął się . Jest szczęśliwy.

(W tle : Christina Perri – A thousand years  Przesłuchajcię ją .!!! )

Dziewczyna stanęła koło narzeczonego. Pod białym welonem Matt zauważył ciemne kosmyki włosów co go zdziwiło.

Kobieta z wampirzą szybkością rzuciła się na Pastora Younga ( który miał udzielić im ślubu) i wpiła się niczym pijawka w jego szyję.Wszyscy byli w szoku . Dlaczego ona to zrobiła ? W końcu Matt nie wytrzymał , chciał powstrzymać swoją narzeczoną.

-Rebeka.!!!!!!!!!!!!!!! – krzyknął ku jej strony.

Ona ściągneła   welon zakrywający jej twarz . To nie była ona bo przecież Rebeka leży na górze zasztyletowana przez Elenę . Dziewczyna zarzuciła długimi ciemnymi kręconymi włosami. Suknia była cała we krwi pastora .

-Tęskniliście .!? – uśmiechnęła się.

- Wszyscy w szoku bo to ostatnia osoba której się tutaj spodziewali. Stefan i Damon spojrzeli się na siebie i powiedzieli.

- Katherine.!

Starszy Salavatore zaczął ją gonić.W końcu złapał ją w lesie. Chciał jej wyrwać serce .

- Jakieś ostatnie słowo.? – powiedział wkurzony Damon.

- Mam coś czego pragniesz....

- Pragnienie twojej śmierci jest silniejsze....

- to nie chcesz lekarstwa ?

Damon osłupiał . Przestał ściskać jej gardło.

- Czego chcesz?

- Wolności...

- Heh ... po tym co zrobiłaś Rebece, zyskałaś następnego wroga ... a właśnie co z nią...?

- Nic

-Jak nic .?! – Przycisnął ją bardziej.

- Powiedzmy że jestem w posiadaniu sztyletów z kolekcji Klausa

- Zasztyletowałaś ją ? – Zdziwiony Damon zapytał.

-Yhym

- Brak słów...

-Odezwał się święty... – zrobiła smutną minę psiaka i wybuchła śmiechem.

- Wolności? Jakiej ?

- Dam ci je jak przekonasz Klausa do .....

- Tego żeby cię nie ścigał – przerwał jej Damon

- Bingo przystojniaku . Jak tak na ciebie patrzę to z wiekiem jesteś jeszcze bardziej gorętszy...... silniejszy... – Spojrzała na niego hipnotyzującym wzrokiem , podeszła bliżej – Sexowny.. – Zbliżyła się bliżej.

- A ty  .- Uśmiechnął się i ponętnie spojrzał jej w oczy – Nadal jesteś tą zimną suką co 150 lat temu – podniósł lekko brew i wbił jej gałęź w brzuch

- A To za spieprzenie mi dnia. – I poszedł.

W domu Mikealsonów Miranda , Matt i Elena znaleźli Rebekę. Elena wyciągnęła z niej sztylet.Przyjaciele pierwotnej czekali aż ona się ocknie.

W tym czasie Caroline rozmawia ze Stefanem.

- Ale się porobiło.... szkoda mi jej – powiedziała Caro.

- no... a Matt . To był szok .. ale czego ona chciała ?

- też się zastanawiam

-Słyszałem o was . Przykro mi. – powiedział współczującym tonem młodszy Salvatore.

-Tak mnie też .. Myślałam że mnie kocha ... a on tak po prostu bez żadnych wyjaśnień mnie rzucił .... ja...-  ciężko westchnęła

- Znajdziesz kogoś ... i zapomnisz o nim.. masz na to całą wieczność

Uśmiechnęli się do siebie

- Dzięki , jesteś... extra.! – powiedziała Caroline .- nie wiem co Elenie strzeliło do głowy że z tobą zerwała.

- Damon..

- heh.. no tak Damon..

Oboje ciężko westchnęli. Stefan spojrzał na telefon . To SMS od Damona .

-Damon napisał , wie co z Katherine . Zajmę się tym później ... Choć na drinka , ja stawiam.

Stefan zaprosił młodą Forbes na drinka i poszli do Grilla.

W Grillu.

- Wiesz że przez całe 19 lat nie nauczyłam się grać w bilarda

Stefan zaśmiał się .

-Serio ? nie umiesz ?

- To nie śmieszne – Lecz sama się uśmiechnęła.

-Choć nauczę cię .

Złapał Blondynkę za rękę i poprowadził ku stołu do gry w bilarda.

- Patrz tu chwytasz jedną ręką  a drugą pchasz tak mocno jak chcesz by kula się poturlała.

-jej .! patrz umiem.- Caroline uśmiechnęła się widać było że jest szczęśliwa .Zbliżyli się bardzo blisko . Ich usta dzieliło kilkanaście centymetrów . Caroline uśmiechnęła się i pocałowała go..........w polik .

- Dziękuje , jesteś dobrym nauczycielem

- A ty dobrym uczniem .

Wybuchli śmiechem  . Potem pili i  grali jeszcze w bilard . Później Stefan odwiózł Caroline do domu i pojechał do siebie.

W tym samym czasie Rebeka odzyskała przytomność. Pierwsze co powiedziała a raczej wykrzyknęła to:
-Katherine .!!!! Gdzie ona jest zabiję  ją.!!!!! - Wykrzyknęła wampirzyca 
Matt podszedł do niej .

- Ciii kochanie jestem tu .. już dobrze.

- Matt... – spojrzała na siebie i zobaczyła że jest w samej bieliźnie.- Gdzie moja suknia? Dlaczego jestem półnaga ?

Dziewczyny smutne spojrzały na Matta

- Nie martw się kupimy nową , ładniejszą ... jaką tylko zechcesz

- To ona ? Ta zdzira mi ją ukradła.!

- Skarbie ... uspokój się  .. ważne że jesteś cała..

- Masz rację  .. ale to miał być najpiękniejszy dzień w moim życiu. Piękna suknia, duży tort,świeża krew, mnóstwo ludzi.... taki mój wymarzony ślub... wiesz.

-Wiem kochanie .. i taki będzie nasz ślub ..




Kochani postarałam się zrobić troszkę dłuższy . Chciałam was troszkę zaskoczyć . Mam nadzieje że się udało . Proszę o opinię :) 

ROZDZIAŁ XII

ROZDZIAŁ XII




Klaus dowiedział się że nie dostanie swoich kołków . Wściekły zagroził ( nie wiedząc że Rebeka ich nie ma )że jeżeli Rebeka ich mu nie odda pozabija wszystkich cokolwiek znaczących dla Matt’a potem ciężko go zrani i sprawi że Rebeka  będzie zmuszona patrzeć na jego długą bolesną śmierć.
Przestraszona Rebeka poprosiła Damona o pomoc .
Damon wziął się do roboty i od razu umówił się z Klausem .

Oczami Klausa.

Jestem wściekły na tą samolubną zdrajczynię . Damon chciał o niej pogadać . ha.! Ciekawe no co go namówiła tym razem .
 ~ Przed Grillem widzę Tylera i Caroline .
Słyszę jak się kłócą .
Wiem co Tyler chce zrobić.
Chcę zranić moją Caroline.
Caroline płacze.
Nie mogę na to patrzeć .
Podbiegłem.
Zabiłem go , wyrwałem mu serce.
- Nie pozwolę cię skrzywdzić . - powiedziałem
Słyszałem ten miły dla moich uszu dźwięk łamiących się kości.
Padł.
Zabiłem tego  gnoja który  krzywdzi moją kobietę .
Caroline patrzała na mnie ze zdziwieniem.
Nie ... to nie było zdziwienie.
Była w szoku
Miała łzy w oczach.
Nie mogła się ruszyć .
Podbiegła do niego .
Wiedziała że on już nie żyję .
Uklękła , płakała bo go kochała.
Ale Tyler na nią nie zasługiwał.
Spojrzała jeszcze raz na mnie .
Rzuciła się na mnie .
Dostałem mocno w twarz .
Należało mi się .
Ale i tak ją kocham .
Kiedyś mi podziękuję ~
Jezu kochany o czym ja myślę . Wiem że jeżeli bym to zrobił straciłbym ją na zawsze. Nadal widzę ich kłócących się , ale nie będę się wtrącać. Moja rola zacznie się wtedy kiedy Tyler złamie jej serce. Okej wchodzę do Grilla , widzę Damona przy barze.
- Szkocką – powiedział Klaus hipnotyzując  kelnerkę Damon się uśmiechł.- Co tym razem moja siostra wymyśliła?
- Ona nie ma tych kołków . Ale ma coś innego co dla niej jest jeszcze bardziej cenne niż dla ciebie te kołki .
- Co takiego ?  - z ciekawością Klaus zapytał.
- Lekarstwo , a dokładnie lekarstwo na wampiryzm .
- I???
- I?!?!? .. jeżeli ktokolwiek użyje je na tobie staniesz się znowu śmiertelny a później osobiście będę mógł ci skręcić kark.
Klaus się zaśmiał.
- A ty jaki masz  w tym interes ?
- Twoja siostra coś kombinuje .... twierdzi że chce je zażyć .. Ale oboje wiemy że ona nie darzy cie wielką sympatią.
- hmm twierdzisz że moja rodzona siostrzyczka chciałaby mnie zabić .?
- Ja nie twierdze . Ja po prostu jestem realistą . Zawsze działasz jej na nerwach , nigdy nie podzielasz jej zdania , uprzykrzasz jej życie  jednym słowem jesteś jednym wielkim wrzodem na jej zakichanym tyłku.
- Dlaczego chcesz mi pomóc ?
- Ding-ding-ding-ding i oto właściwe pytanie. – powiedział Damon. – Chcę tego lekarstwa .- spoważniał.
Klaus wybuchł śmiechem .
- Co ? po co ci je ? –zapytał się nadal z wielkim uśmiechem na twarzy.
- To już moja sprawa.
- Moja siostra tak łatwo go nie odda . Co z nią zrobimy ? zasztyletujemy ?
-Przebijemy ją kołkiem albo urwiemy łeb. Coś poetyckiego , zobaczy się .
- Hmm  Damonie ... nie ufam ci .. pomagałeś jej .
- I ... ? Okej przemyśl to stary . A ja już idę .
Damon wyszedł z Grilla .Poszedł do domu .
-Ooo Stefan gdzie byłeś jak cię nie było
- Polowałem – powiedział Stefan
- Nie przeraża cię to , że te wszystkie małe zwierzątka kiedyś spikną się i zmówią przeciwko tobie ?
Stefan się tylko uśmiechnął . Pozostawił wypowiedź Damona bez komentarza

Obserwatorzy